BLOG

OKIEŁZNAĆ BLOGERÓW

Wiktor Ławik

Nikomu nie muszę mówić, że działania w blogosferze są i będą coraz popularniejszym sposobem na komunikowanie się marki z klientami. Rola i pozycja influencerów wciąż się umacnia, to już wiemy. Jak więc wykorzystać ten potencjał? Jak zaprojektować współpracę, która będzie zarówno atrakcyjna, jak i skuteczna?

Ciemna strona mocy

#epidemiablogerów

W przeciętnej podstawówce znajdziesz więcej ekspertów growych czy fashionistek, niż tornistrów. Trąbienie przez media o kolosalnych zarobkach blogerów i robienie z nich superbohaterów spowodowało, że ilość nowych blogów rośnie z każdą sekundą. Odnalezienie więc w tym morzu wartościowych treści może przysporzyć problemów.

#milionymonet

Nie mam zamiaru skupiać się na kwestii płacić czy nie płacić. Jeśli ktoś wykonuje pracę, która daje nam korzyści, powinniśmy mu zapłacić i tyle. Za satysfakcję nie kupisz sobie nawet drożdżówki. Problem polega na tym, że stawki bywają rzeczywiście kosmiczne. Oczywiście, wielkie marki mogą sobie pozwolić na przeznaczenie takiego budżetu, by zatrudnić całą czołówkę. Nie zawsze jednak mamy taki komfort.

Nie taki bloger straszny

Absurdalne ceny, a tłum jak w lidlu po karpia? Okej, pamiętajmy jednak, że funkcjonuje cała masa influencerów, którzy wiedzą co robią i robią to wyśmienicie. Mam na myśli zarówno tych topowych, do których kolejka zawija się aż na Gubałówkę, jak i mniejszych, z potencjałem i pazurem. Także darujmy sobie narzekanie i bierzmy się do roboty.

Załóżmy, że znamy swój produkt i grupę docelową.

#poznajblogera

Rozejrzyj się wśród influencerów, zdefiniuj w jakim obszarze zainteresowań powinni się poruszać, by spełnić Twoje wymagania. Teraz spróbuj poznać ich pasje, charakter, styl. Poczytaj ich wpisy, obejrzyj vlogi, zrozum o czym, jak i dlaczego mówią. Szybko okaże się, czy zestawienie ich z Twoją marką będzie wyglądało naturalnie. A to właśnie klucz do sukcesu. Oczywiście możesz powierzyć promocję tamponów mężczyźnie wyglądającemu, jakby zbudowany był wyłącznie z testosteronu, tylko po co? Twój produkt musi współgrać z tym, co prezentuje sobą osoba, z którą nawiążesz współpracę. Musi być chemia. To naprawdę często ważniejsze, niż popularność i zasięgi.

#tylnewejście

Odpowiedz sobie na pytanie - czy chcesz promować swoją markę we współpracy ze znanymi i rozpoznawalnymi osobami, płacąc jednostkowo dużo większe pieniądze? Może lepszym rozwiązaniem będzie zaangażowanie tzw. „długiego ogona”? Ta opcja może przynieść efekty, których często nie bierze się pod uwagę. Wszystko jest kwestią koncepcji samej akcji i jej celów.

#wartorozmawiać

By uniknąć niepotrzebnych nerwów, od razu spytaj wybranych przez siebie osób, jakie przewidują stawki za współpracę, którą im proponujesz. Jeśli odpowiedź nie jest satysfakcjonująca, negocjuj. I pamiętaj, że nie jest negocjacją napisanie „w życiu nie zapłacę Ci takiej kwoty!”

Kiedy już przebrniecie przez ustalanie warunków, przedstaw dokładnie swoją koncepcję i poproś o opinię. Ty znasz doskonale swój produkt, bloger swoich czytelników. Wysłuchajcie siebie nawzajem, skonfrontujcie pomysły, nie bądź niepotrzebnie uparty. Z takiej burzy mózgów może wyniknąć wyłącznie coś dobrego, co przełoży się na atrakcyjność i skuteczność planowanych działań. Do tego zyskasz wiedzę, która być może przyda Ci się jeszcze wielokrotnie.

#smakzwycięstwa

A teraz zarezerwuj sobie kilka godzin, rozsiądź się wygodnie w fotelu i odbieraj telefony z gratulacjami.